Fanatyzm.

  1. Dlaczego przestałem być fanatykiem?
  2. Fanatyk a bycie fanem?
  3. Kiedy jest trzymanie swojej racji a fanatyzm?
  4. Wybory i hipokryzja społeczności.

 

  1. Dlaczego przestałem być fanatykiem?

Kiedyś byłem fanatykiem idei „Teorii spiskowych”, gdzie jakieś dowody naukowe podważałem tym co miałem na tacy z Internetu i nie myślałem racjonalnie pod jakiś temat, który mogę się wypowiedzieć.
Nie dochodziły do mnie potężne argumenty, które były udowodniającymi faktami. Trzymałem się tylko jednych argumentów, a to tylko wykluczało moją autentyczność i byłem jak każdy inny fanatyk teorii spiskowych. Przez to, że nie widziałem innej prawdy, niż ta, którą przedstawiona została przez inne osoby, bardziej wiarygodne argumenty ignorowałem lub wściekałem się, że nie mają racji.

Tak samo jest, kiedy mamy do czynienia z poglądami politycznymi lub religijnymi.
Jedni wierzą, że polityk coś daje, a inni w to nie wierzą – ja obecnie staram się obserwować i analizować wszystkie argumenty po obydwu stron.
To czy ktoś wierzy w Boga w postaci taką jaka jest mówiona w Biblii czy Koranie, to jest jego wiara i staram się podchodzić jak czysty agnostyk, czyli nie wierzę w przedstawionego Boga, który jest w owych księgach, ale nie wykluczam istnieniu sił ponad ludzkich. Nazywam często „Wszechświat”, „Stwórca” lub „Źródło”. Wszystko co wierzymy to tak kształtuje naszą mentalność, ale jeśli zaczniemy podchodzić często obiektywnie, to wtedy jest inaczej.

Odszedłem od tej obłudy i mówić ciągle, że samoloty latające, to śmiercionośne toksyczne maszyny, które rozpylają metal.
Owszem mogą rozpylać, jeśli dochodzi do spalania paliwa, wtedy smuga kondensacyjna może, ale nie musi zawierać toksyczne związki chemiczne. Ale na pewno powoduje pogorszenie pogody.
Skąd taki wniosek? Jak napisałem wcześniej, staram się teraz być obserwatorem i zauważyłem, że jak mniej ludzi latało samolotami przez „lockdown”, była piękniejsza pogoda, niż od kiedy zaczęły samoloty latać.

Tak samo obiektywnie podszedłem do sprawy z koronawirusem, gdzie możecie przeczytać w poprzednich wpisach.
Fanatyzm gubi ludzi, są nienawistni, a także nie potrafią argumentować swoich wypowiedzi i zawsze starają się trzymać swojego zdania, a czyjeś mają „w poważaniu”.
Dlatego z tym skończyłem.

  1. Fanatyk a bycie fanem?

Według moich obserwacji to dwie różne osoby. Osoba, która jest fanatykiem daje dojść do słowa, nie przyjmuje i nie analizuje inne poglądy, niż te, które są zakorzenione w jej przekonaniu. Z taką osobą trudno dojść do porozumienia i prowadzić jakiegokolwiek dialogu. Prędzej Cię okrzyczy, że nie masz racji zanim wypowiesz twoje argumenty.
Fan raczej chce jak najlepiej dla osoby/producenta, który coś tworzy i zawsze stara się mówić lub pisać obiektywną opinię.
Dam przykład:
Ktoś kto jest fanatykiem Apple zawsze będzie kupował jego produkty niezależnie, czy Apple wypuści ten sam model pod inną nazwą i tak go kupi. Natomiast fan, zdąży zauważyć, że robią go w balona i następnego iPhona nie kupi. Fanatyk napisze, jaki produkt jest cudowny, mimo kilkunastu wad jakie ma te urządzenie, natomiast fan napisze, że produkt mógł być lepszy. Fanatykowi nie potrafisz go przekonać, że nowy iPhone jest kolejnym skokiem na kasę niż ulepszona wersja poprzedniego modelu. Fan może zmienić nawet producenta danego produktu, jeśli dostanie argumenty, dlaczego warto kupić inny telefon.

Napiszę mój przykład:
Kiedyś bardzo lubiłem Samsungi, kupowałem zawsze ich produkty, bo byłem ich fanatykiem do czasu.
Kiedy zacząłem zauważać, że ostatni Samsung zaczął mi szwankować, mój kolega polecił mi Xiaomi jednak na początku nie chciałem jego słuchać i byłem przekonany, że kupię kolejny model Samsunga.
Posłuchałem się kolegi i poczytałem tych dwóch telefonów specyfikację i Xiaomi wypadłem zdecydowanie lepiej niż Samsung. I tak zmieniłem markę z Samsunga na Xiaomi. 😊

  1. Kiedy jest trzymanie swojej racji a fanatyzm?

Trzeba umieć odróżnić fanatyzm od trzymania swojej racji. I napiszę o tym krótko, fanatyk nie ma argumentów, które by potwierdzały jego racji, ale trzymanie racji jest to podważanie argumentami i dowodami, które posiadamy. Czym jest bardziej rzetelne argumenty, tym bardziej jesteśmy wiarygodni.

  1. Wybory i hipokryzja społeczności.

Nie od dziś wiemy, że naród Polski jest podzielony na dwa skrajne obozy PoPisu oraz trzeci obóz tych bardziej „prawicowych”. Robi się to tylko dlatego, by narzucić jakieś zbędne nam ideologię oraz to by podzielić naród by nim się lepiej rządziło. Kiedy jednych podpuścimy na innych, to niekiedy bywa tak, że ludzie po postacią jakieś partii potrafi się pobić.
Najlepsza jest hipokryzja takich ludzi, kiedy statystki pokazują, że jest źle i sami głoszą ludzie, że jest źle to i tak głosują na te osoby, które zaliczają bankrut narodowy.
Czy to według ciebie jest hipokryzja?

Uwierz mi, warto być obserwatorem i nie być fanatykiem tylko jednej ideologii…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *