Detoks informacyjny

Obserwacja.

Przez cały rok obserwowałem sytuację związaną z pandemią i stwierdzam, że jesteśmy pojebani pod każdym względem. Nie tylko dzieląc się na tych, którzy się boją wirusa i tych, którzy się go nie boją. Jedna strona jest szczuta na drugą. A my jak te małpy, biegniemy tam gdzie są banany. Obie strony mają rację, a może nikt jej nie ma? A jeśli napiszę tobie, że prawda leży pomiędzy i tylko musisz ją dostrzec? Może jest wirus, który jest „śmiercionośny”, choć politycznie „przetworzony” nie ma nic wspólnego z naszą rzeczywistością.

Jesteśmy tak bombardowani informacjami, że już sami nie wiemy co jest prawdą. Uważam, że jeśli się boisz wirusa, to sobie dalej noś maskę. Jeśli uważasz, że to Ci pomaga być bezpiecznym to ok. Jeśli uważasz, że twoja maska potrafi cię uchronić od wirusa, to po chuj każesz innym nosić? Przecież jesteś bezpieczny! Widzisz w tym jakąś logikę? No ja nie widzę wcale, a szczególnie, kiedy osoba jest zdrowa i nosi maskę. Ja rozumiem, kiedy ktoś jest chory i widać objawy u tej osoby. Ma gorączkę, kaszel lub katar. Nie widzę w tym problemu, by taka osoba nosiła maskę. Ale po co się dusić i później mieć problemy z oddychaniem? Nie rozumiem tego. Wiem, że ktoś mi napisze, że się nie dusi w masce. Ok, ty może się nie dusisz, ale ktoś inny może mieć problemy z oddychaniem, nabawić się grzybicy płuc czy astmy.

Znam osoby, które noszą maski i te, które nie noszą. Są u mnie w znajomych na Facebooku i szanuję każdego z nich i to jaką decyzję podjęli w czasie pandemii. Zaobserwowałem dziwną zależność na temat osób, które noszą maski. One siedziały w szpitalu pod tlenem, a zdiagnozowali u nich „Covid19”. Spośród osób, które nie nosiły masek nie znam żadnej, którą dopadł by Covid19 lub siedziała w szpitalu pod tlenem. A przypomnę tobie, że już mamy ponad rok całej tej szopki.

Lockdown.

Można było zaobserwować przez ten rok absurdalny sposób w jaki politycy zamykali gospodarkę, w mojej ocenie całkowicie bez jakiejkolwiek logiki. W kościele nie było wirusa, w supermarketach nie było wirusa, ale za to wirus był u fryzjerów, w szkołach, w restauracjach, przychodniach lekarskich, gdzie są tylko teleporady jak w radiowych loteriach.

Uważam, że politycy powinni inaczej zrobić ten lockdown jeśli chcieli ratować swoich obywateli. Mianowicie, zamknięcie każdego miasta i wsi. Policja wraz z wojskiem powinni stać na granicach miast i pilnować by nikt nie wjechał do miasta. Tak zwani „kluczowi” pracownicy, były by to tylko te osoby, które by produkowały żywność, sprzęt medyczny, wojsko i policja, lekarze. Reszta osób, siedziałaby w domach, a żywność była by dostarczana przez odpowiednie służby. Tak wiem, że takie coś by nie mogło nastąpić, bo polityków by nie było stać na taki ruch. A w większości państw to obowiązuje jeśli ogłoszony zostanie stan wyjątkowy.

Cudowna maska!

Maska jest tak cudowna i bezpieczna, że trzeba wszystko zamykać. Cudowna maska, która podzieliła ludzi. Kiedyś byli przyjaciółmi dziś są wrogami. „Chroń siebie i innych!” – zobacz jak to hasło jest kurewskie i działa na psychikę ludzką. Gdyby te hasło było o jedno słowo krótsze to ludzie nie byli by tak wrogo do siebie nastawieni. Gdyby hasło brzmiało tak: „Chroń siebie przed wirusem, załóż maskę!” to połowa ludzi, którzy obecnie noszą maski, by pewnie nie założyło jej. Bo pewnie by olało temat. I teraz zobacz, że by to nie działało w psychotechnice. A teraz przeczytaj tę hasło: „Chroń siebie i innych, załóż maskę!” Podświadomie założysz, bo nie chcesz narażać swoich bliskich, nawet nie zważając na swoje zdrowie.

Ta cudowna maska, która nie zbiera bakterii ani wirusów z auta, z kieszeni czy torby – kpina! Bo w większości przypadków jednorazowa cudowna maska jest prawdopodobnie przeznaczona do pomieszczeń sterylnych, gdzie wykonuje się jakiekolwiek operacje, a nie w sklepach czy w lesie (to już w ogóle idiotyzm). Jeśli uważasz, że maska, którą nosisz kilka dni nadal cię chroni, to jesteś na sto procent w błędzie. To tak jakbyś chciał drugi raz nałożyć zużytą prezerwatywę i liczyć, że zadziała. Nie założyłem maski od samego początku pandemii i jakoś żyje, nie byłem w szpitalu ani nie miałem żadnych duszności. Ze znajomymi stworzyliśmy maskę „smileoo”, tzw. maska awaryjna, by ludziom ogłupionym żyło się odrobinę lepiej i nie myśleli, że przyszedłem się zarazić ich głupota. Na szczęście musiałem założyć tylko parę razy. 😊

Wirus tak, pandemia nie! Statystyki.

Nie ukrywam i nie zaprzeczę, że samego wirusa nie ma, bo na pewno krąży gdzieś w powietrzu lub między ludźmi. A na pewno w końcu coś zneutralizowało wirusa grypy. W końcu będziemy mniej zarażeni na grypę i będzie nam się żyło lepiej!

Statystyki mówią, że nie można tego zjawiska nazwać pandemią, bo jeśli spojrzeć na to od strony liczb, to pandemia powinna być codziennie. Pandemia otyłości, pandemia HIV, pandemia kataru, pandemia kaszlu, pandemia raka, pandemia cukrzycy czy pandemia głodu albo samobójstwa. Czemu tak do tego nie podejdziemy? Przecież patrząc na obecną definicję pandemii, to codziennie ją mamy, a nie pandemię Davidka.

I żeby nie było, każdego człowieka szkoda. Pamiętaj, że jedna zmarła osoba to dla rodziny tragedia, ale dla polityków to jedna cyfra w statystkach. I śle najszczersze kondolencje rodzinom, które straciły bliskie osoby nie tylko z winny SARS-Cov2.

Lek na wirus już jest! To detoks informacyjny!

To co napisze może cię wbić w fotel albo w krzesło, w zależności na czym siedzisz przed telewizorem, Facebookiem, radiem lub przy prasie. To nie jest żadna nowość, ale na pewno nie będziemy w tej chorej sytuacji. Jestem pewny na sto procent, że to zakończy pandemię.

Teraz grzecznie mnie posłuchaj tak jak słuchasz tego pudła w salonie…

Najlepszym lekiem jesteś ty i to jak teraz się zachowasz. To musimy zrobić razem i wspólnie. Bo inaczej dalej będziemy w koziej dupie, tak jak teraz jesteśmy. Dobrze choć tyle, że niektóre państwa już obostrzenia poluzowały, choć i tak uważam, że czas powrócić do normalności jaką znaliśmy przez SARS-Cov-2.

Ok nie owijam w bawełnę oto recepta na twój lek:

– systematycznie staraj się jak najmniej oglądać telewizję, Internet i wszystko co zawiera informacje na temat covid. I to niezależnie po której stronie jesteś. Po prostu staraj się oczyścić od tego.

– idź na spacer, bez maski jak wolny człowiek a nie jak pies w kagańcu

– zacznij czytać książki, te które cię interesują

– znajdź sobie hobby

– wyjdź do ludzi i ściągnij maskę, przestań się bać. – pisze to astmatyk, który przez rok nie nosił maski, a jest w grupie ryzyka.

Nie przejmuj się i tak cię lubię, niezależnie po której stronie jesteś!

4 thoughts on “Detoks informacyjny

  1. Kodżak says:

    Po pierwsze maska nie chroni nas przed zachorowaniem, lecz chroni innych przed nami. Po drugie można mieć wirusa bez objawów. Po trzecie zapytajcie lekarzy, którzy chodzą w maskach po 12 godzin na dyżurach i nie dostali żadnej grzybicy płuc czy astmy. Przeczytałem zaledwie jeden akapit i już widzę, że autor wpisu na stronie zamieszcza w nim same bzdury.

    • Daniel says:

      z obserwacji mogę powiedzieć, że lekarze nie chodzą 12h w masce. Dla przykładu Szpital św Jadwigi Trzebnica gdzie byłem operowany, ani lekarze, pozostały personel, ani ja (pacjent) nie musiałem nosić maski w obrębie odziału (operacja październik 2020).

      Ratownicy medyczni jak często noszą maskę? Jedynie jak są na interwencji. W karetce, poza karetką nie noszą. Nawet cyknąłem zdjęcie jednego dla przykładu  

      Często na maskach chirurgicznych widnieje info, że nie zabezpieczają przed covid więc rodzi się pytanie: po co?
      zmniejsza wydzielanie kropelek z dróg oddechowych, ale bądźmy poważni, musi być prawidłowo użyta i utylizowana. Niestety to nie jest nigdzie precyzowane i ludzie chodzą w jednej tydzień, kaszlą, plują – i to niestety wywołuje choroby dróg oddechowych, skóry.
      ___
      Można mieć wirusa bez objawów – ale co to zmienia? Koronawirusy są z nami od lat, odpowiadają chyba za 20% infekcji rocznie na całym świecie, i co? Media podają mega wielkie liczby zgonów, a osobiście nie znam nikogo kto by zmarł z powodu koronaświrusa. Znam za to ludzi, którzy odeszli przez brak opieki medycznej, wstrzymane zabiegi planowe (pomijam fakt, że na zabieg czasem się czeka latami, a tu nagle – odwołany)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *